Serce

Pisze się sercem, ołówek to tylko drobna pomoc.
Czy to tak ważne, że tylko do szuflady? Nie, ważne, że można się tym podzielic i wylac na "papier".

Spisane słowami ...

Spisane słowami ...
Dla każdego, poezją jest coś innego ...

poniedziałek, 25 lutego 2013

cokolwiek się zdarzy
cokolwiek się stanie
nie mogę bez ciebie żyć

gdziekolwiek pójdziesz
gdziekolwiek będziesz
zostanę z tobą

świadkiem mi
poranny deszcz
i wszystkie moje łzy
każdy strach
i każdy gest
kiedy wszystko
w środku drży

dzień za dniem
mija czas
ten dobry i ten zły
i chyba wiem
jak naprawdę
mogę kochać
kiedy jesteś obok

moje myśli
krążą wokół
a ty znikasz
nie wiedząc nawet dokąd
zapominasz
jaki kolor oczu mych
złakniona ciebie
zostaje sama

sama znów...

niewiele wiem

za każdą noc
kiedy przy mnie śpisz
oddaje ci
wszystko co mam

za każdy dzień
kiedy jesteś obok
okryję cię
deszczem słów

ubieram miłość
w twoje dłonie
w szept twoich słów
a mimo to...

czuję dziwny lęk
innym rytmem
bije moje serce
choć słowa
szukają ciebie
blasku oczu twych

splątany bluszcz
naszych gestów
kilka chwil
zamkniętych na klucz
ciągle czekam
na coś
co zdarzy się raz

szukam cię
chcę z tobą być
gubię się
kocham cię




piątek, 9 marca 2012

"Smutne oczy nocą"

Przymykam oczy i czuję nieprzerwany ból
Widzę kolejną z dróg bez znaków pokoju
Nieodgadnioną i pełną cierpienia…

W nocną trasę wyrusza boginia Luna
Zabiera ze sobą moje smutne oczy
Które czekają na jej błogosławieństwo…

Bezchmurna noc wita mnie cichym szeptem
Przygarnia do siebie jak dobry przyjaciel
Pełna spełnionych snów i oceanu dobroci…

Tańczące elfy na sztalugach życia
Próbują wydobyć paletę barw z mych myśli
Lecz farby zostały na stole w pokoju…

Otwierają się wrota krainy snu
A ja zanurzam się w bezkresnej wyobraźni
Pełnej zwątpienia i samotności…

Otulam się gwiazdami jak szalikiem zimą
Kosmykiem splecionych myśli pamiętam dzień
Trwam w objęciach nocy pachnącej wolnością…

Cisza składa pocałunek na moich ustach
Noc kołysze do snu moje powieki
Zakrywa mgłą minuty zmęczonego życia…

Czas tyka jak nieustający zegar
Rozbudzam myśli porannym pianiem koguta
Z trudem otwierając oczy pomarszczone rozstaniem…

Pamiętam ten sen jak cichy oddech dziecięcy
Łza kołysząca na mojej smutnej twarzy
Upada i rozbija się jak tafla kruchego lodu…



"Dziś"




Dziwny ten wieczór
Tak pusty i nienaturalnie spokojny
Bez wiadomości od ciebie
I bez twoich ust
A wczoraj jeszcze
czas mierzyliśmy ciepłem naszych spojrzeń
delikatnym oddechem
i kosmykami jasnych włosów
Szelest naszych dłoni
ubierał nam w dotyk miłość
a ciała budowały wzór na pożądanie
malowałeś dla mnie noc
słowami na lepsze jutro
łakoma twych gestów
karmiłam się tobą do syta raz za razem
wciąż nie mając ciebie dosyć

"Bycie w czasie"

Żyję przebłyskiem teraźniejszości
żyję od ... do ...
by odczuwać tu i teraz

Żyję i trzymam siebie na wodzy
zadaje trzecie pytanie
nie znajduję odpowiedzi na pierwsze
po drugiej próbie

Żyję redukując ilość nabytej wiedzy
by móc być wolną

Jestem odbiciem lustra ...

"Początek"

Jeden mój gest
wywołał potok słów
które się sypią z twych ust
jak płatki śniegu zimą...

Skrzy się pomiędzy nami coś
czego żadne z nas
nazwać nie umie
tylko serce zadrżeć potrafi...

Lawina myśli plącze się po drodze
a każda z nich
nosi twoje imię
jedno - jedyne, dotąd niepoznane...

Wiatr z północy przynosi nuty
i smak poezji nieubranej
powietrze dzisiaj tobą pachnie
uwielbiam ten zapach...

Przymykam oczy
a ty całujesz moje rzęsy
zbierasz z nich wszystkie słone łzy
i zostawiasz ślad swoich ust...



sobota, 22 października 2011

"Nieład"

wieczór
wszystko się mieni obojętnymi barwami
których jak nigdy nie potrafię skojarzyc z tym co dziś minęło
a przecież nie było żadnych niespodzianek

czar każdej chwili wisi nade mną bezradnie
rzeźbi mój nastrój i ukazuje gorzki smak
ostatnia pozytywna myśl kruszy się jak lód
a w oczach nieład
przełykam z trudem każdą godzinę
w głowie pulsuje cisza
i szaleje bijąc się z myślami

pamięc boli